

Witam Was w kolejnym wpisie z cyklu Retro Reanimacja. Dawno nie pojawiały się tutaj żadne nowe teksty, więc znalazłem chwilę czasu na to żeby pogrzebać sobie trochę w starych sprzętach. Efektem tego jest ten o to wpis traktujący o przywracaniu do życia magnetofonu przeznaczonego dla komputera Commodore 64. Co prawda, można go podłączyć też do kilku innych komputerów z rodziny Commodore, jednak C64 było w naszym kraju najpopularniejsze.

Dzisiejszym pacjentem będzie Sega Saturn, model pierwszy, która zaniemogła i przestała odczytywać płyty z grami. Jeżeli kiedykolwiek Wasza Sega Saturn przestała odczytywać gry, ale mimo to potrafiła odczytać ścieżki audio z płyt z grami i jeszcze do tego na ekranie telewizora pojawiały się poziome białe pasy wyglądające jakby przepięcia to nie martwcie się i nie skazujcie konsoli na zakończenie żywota na śmietniku.

Dzisiaj raczej nie będzie retro i myślę, że wielu z Was zna temat dość dobrze. Moim pacjentem będzie myszka Logitech G300. Czy kiedykolwiek zdarzyło Ci się, że Twoja wypasiona, gamingowa myszka (albo i niewypasiona i nie gamingowa ;) ) za milion cebulionów po jakimś czasie używania zaczyna sama robić podwójne kliknięcia, nie trzyma kliku, klika sama, albo nie reaguje na kliknięcie?

Witajcie w kolejnym wpisie z cyklu Retro Reanimacja. Ostatnio wziąłem na warsztat konsolkę popularnie nazywaną u nas Super Nintendo, czyli SNES'a. Najpierw pokażę Wam jak przywrócić możliwość zapisu stanu gry w niektórych grach.

Dzisiejszy temat jest raczej prosty i nie wymagający żadnych skomplikowanych technik. Artykuł ten będzie raczej krótki i jest tylko rozgrzewką przed reanimacją bardziej skomplikowanego kontrolera. Pacjentem będzie pad od konsoli Super Nintendo Entertainment System, potocznie nazywanej u nas Super Nintendo. Często też używa się skrótu jakim jest SNES. Wymienimy dzisiaj zużyte gumki pod przyciskami. W tego typu urządzeniach, które mają po 25 i więcej lat nie jest to niczym niespotykanym.






